Cellulit i wszystko o nim
Zobacz
Potrzebujesz sprawdzony krem na cellulit?
Sprawdź nasz ranking najlepszych kremów na cellulit.

Zgrubienia, pofałdowania, nierówności – za tymi słowami niewątpliwie kryje się nieobce płci pięknej, pojęcie cellulitu, trafnie zresztą określane jako „pomarańczowa skórka”. Ale czym właściwie jest owa bolączka dotykająca tak ogromny odsetek kobiet? Czy zawsze była takim utrapieniem? Gdzie szukać jej źródeł? Jakie przybiera formy? Czy można się przed nim uchronić? A w końcu, jakie środki należy przedsięwziąć, by raz na zawsze odprawić problem cellulitu? Na wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w niniejszym artykule.

Cellulit dawniej i dziś

Obraz Rubensa - Trzy Gracje (1637-38), Prado, Madryt
Obraz Rubensa – Trzy Gracje (1637-38), Prado, Madryt

W obecnych czasach cellulit nosi wydźwięk niewątpliwie negatywny, urasta do rangi problemu z którym boryka się wiele kobiet różnego przedziału wiekowego. Jednak nie zawsze tak było, bowiem wystarczy spojrzeć choćby na sztukę Rubensa, która to w malarstwie honorowała postacie nalane w obfite biusty i zadki.

Trapiące nas dzisiaj nierówności, nie tylko odkrywano ale również eksponowano, a co najciekawsze kobiety widniejące na obrazach nie były reprezentantkami najniższych szczebli klasowych a wręcz odwrotnie. Taki widok skupiał na sobie uwagę szerokiego grona mężczyzn.

Można więc śmiało pokusić się o stwierdzenie, iż w tamtych czasach cellulit utożsamiany był z dobrobytem i atrakcyjnością, co natenczas w oczach wielu kobiet mogłoby urastać wręcz do absurdu.

Krótko o etymologii słowa „cellulit”

Sama etymologia słowa „celllulit” najpewniej wywodzi się z języka francuskiego, a rozpowszechnienia w 1923 roku podjęło się dwóch znanych ówcześnie pisarzy: Alquiera i Paviota. Jednak w świadomości wszystkich kobiet zaistniało dopiero po wydanym przez Nicole Ronsard opracowaniu pt. Cellulit – te brzydkie fałdki. Przyznać trzeba, że sklasyfikowanie cellulitu jako przypadłości miało miejsce stosunkowo niedawno.

W drugiej połowie XX wieku naukowcy dowiedli, że w miejscach, w których występuje cellulit dochodzi także do spadku ilości włókien elastyny w skórze właściwej jak również przemieszczania wiązek kolagenu. U schyłku XX wieku słowo „cellulit” zostało uprawomocnione za sprawą porównawczego badania skórki pomarańczowej i zwykłego tłuszczu, ustanowiono wówczas cellulit jako syndrom.

Co więc nazwiemy cellulitem?

Celulit jak wskazuje fachowa terminologia jest zwyrodnieniową zmianą tkanki podskórnej, wyrażającą się w stwardnieniu tkanki tłuszczowej w okolicach ud, pośladków czy bioder.  

W pierwszej kolejności zaburzeniu ulegają chłonki i krew, zaś wskutek tego, stwardnieniu ulegają znajdujące się w obrębie tkanki tłuszczowej – włókna tkanki łącznej. Wówczas skóra staje się jakby oklejona bruzdami, zgrubiona, nierównomierna. Gdybyśmy wzięli do ręki szkło powiększające, zauważylibyśmy uderzające podobieństwo do wspominanej już niejednokrotnie – skórki pomarańczy.

Cellulit kontra skóra bez cellulitu
Cellulit kontra skóra bez cellulitu

Przyczyny powstawania cellulitu

Czynniki mające swój udział w postawaniu cellulitu można pogrupować w kilka kategorii. Pierwszą z nich jest genetyka, co za tym idzie rodzaj płc, kolor skóry, czy rozkład tkanki tłuszczowej. Jednak nas najbardziej będą interesowały te związane ze środowiskiem. Nie ulega wątpliwości, że w grę wchodzą złe nawyki żywieniowe, bierny tryb życia, słabość do obcisłych ubrań, które utrudniają odpływ żylny, czy ukochane buty na wysokim obcasie.

Cellulit nie jest obojętny również na leki, wszelkiej maści, preparaty antykoncepcyjne, przeciwalergiczne czy przeciwtarczycowe. Nie zapominajmy w tym wszystkim o hormonach, najbardziej aktywnych w czasie dojrzewania, w ciąży oraz przed menopauzą. Nasze estrogeny wówczas okazują się zbyt wysokie w stosunku do progesteronu. To właśnie one mają wpływ na strukturę tkanki łącznej u kobiety.

Okazuje się to nielada problemem po porodzie, kiedy to pozbijane w twarde grudki komórki tłuszczowe mogą łatwo przesuać się między włóknami kolagenu i elastyny, powodując twardnienie i zanik elastyczności tkanki. Co więcej stwardnienia te mogą uciskać zakończenia nerwowe, w związku z czym cellulit może nawet powodować pewien ból.

Etapy powstawania cellulitu

Naturalnym jest, że w każdej dolegliwości czy chorobie można wyodrębnić pewne stadia rozwoju. Nie inaczej dzieje się w przypadku cellulitu, której rozwój obejmuje cztery fazy, świadczące o poziomie zaawansowania tej patologii.

Na poziomie pierwszym bruzdy i zgrubienia widoczne są dopiero wówczas po ujęciu powierzchni skóry w fałd. Kolejno, przybierając pozycje stojącą tudzież leżącą,  skóra gładka po uciśnięciu fałdu skórnego powoduje wystąpienie uwypuklenia i zagłębienia. W następnym etapie pojawiają się zauważalne guzki oraz widoczny objaw skórki pomarańczowej. W końcowej fazie, obecność guzków w tkance podskórnej wywołuje dolegliwości bólowe.

Cellulit wodny a tłuszczowy

Przyjęła się pewna typologia cellulitu. Mianowicie wyróżniamy cellulit wodny (twardy) oraz lipidowy/tłuszczowy (miękki). Wynika z tego jasno, iż sklasyfikowanie zależy od podłoża na którym się formuje. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z odkładaniem się w ciele kobiety pewnej rezerwy wody i tłuszczu, nie bez przyczyny zresztą, są to pewne przygotowania do ewentualnej ciąży. Wówczas woda i tłuszcze przesuwają się w kierunku zewnętrznej warstwy skóry, a cellulit powstaje przez zakłócenie rytmu hormonalnego. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku cellulitu lipidowego. On zaczyna się bowiem w głębokich warstwach skóry właściwej oraz w tkance łącznej, właśnie tam gdzie egzystują nasze komórki tłuszczowe. Zbierają one cukier i kwasy tłuszczowe tworząc trójgliceryd, który z czasem się rozpada. Jeśli rozpad ulega zaburzeniu, to nasze cukry i tłuszcze gromadzą się w komórkach, które ulegają powiększeniu. Gdy tak pęcznieją, siłą rzeczy na powierzchni skórki pojawią się guzki, czyli nasze „pomarańczowe skórki”

Cellulit w ciąży

Cellulit w ciąży
Niekiedy, podczas ciąży zwiększa się ilość widocznego cellulitu.

Jak powszechnie wiadomo, ciąża jest okresem kiedy nasza waga drastycznie się zmienia. Skutkiem tego istniejące złogi tłuszczu ulegają powiększeniu a „pomarańczowa skórka” rzuca się w oczy mocniej niż dotychczas. Najpierw czego unikać. Wszelkich specyfików bogatych w związki kofeiny. Pamiętajmy, że mają one zdolność przenikania do krwiobiegu. Nie został dotąd gruntownie zbadany wpływ jaki wywiera na płód, aczkolwiek lepiej dmuchać na zimne. Kofeina nie jest jedyną metodą na walkę z cellulitem kobiety ciężarnej.

Zacznijmy od umiarkowanych ćwiczeń i zdrowego odżywiania. A jeśli już przyjdzie nam do głowy zabawa w kremy, pamiętajmy aby sięgać tylko po te zawierające atesty Składniki, po które śmiało możemy sięgnąć to na pewno karnityna, wyciągi z bluszczu, wąkrotka azjatycka, czy znany wszystkim Paniom olejek arganowy. Doskonale sprawdzą się także wyciągi z cytrusów czy zielona glinka.

A jeśli chcemy mówić o samych kremach, to bez wątpienia na prowadzenie wysuwają się kremy na cellulit o naturalnych składnikach aktywnych. Istotne jest również odpowiednie wmasowanie i większą ostrożność na okolicach brzucha.

Walka z cellulitem

Najbardziej rozpowszechnioną formą walki z cellulitem są niewątpliwie zabiegi fizykalne, farmaceutyczne oraz kompozycje kosmetyczne posiadające mieszaninę składników roślinnych. Większość z tych specyfików możecie przetestować bez większego nakładu finansowego. A oto niektóre z nich:

  • kofeina – znaleźć ją można przecież w ziarnkach kawy, herbacie czy guaranie.
  • pestki winogron, posiadające silne związki chroniące ściany naczyń włosowatych przed ich pękaniem, co więcej: eliminują nadmiar wody i zmniejszają ryzyko obrzęków.
  • jod – niewymownie cenny pierwiastek przy zwalczaniu tkanki tłuszczowej, prowokującym przyspieszenie metabolizmu.

Sprawdzona dieta w walce z cellulitem musi koniecznie zawierać produkty posiadające witaminę C, to ona oczyszcza i odwadnia błonnik. Istotnym jest również usunięcie z diety produktów smażonych, tłustych oraz słodyczy, bo nie trzeba chyba tłumaczyć ile w nim cukrów! Miast tego przychylnym powinny być wszelkie rośliny strączkowe. Nie trzeba również nadmieniać, iż niezwykle istotnym jest odpowie dnienie nawadnianie. Tu najlepiej sprawdzi się woda niegazowana z dodatkiem soku z cytryny. Nie omijajmy równiez soków owocowych czy warzywnych, aczkolwiek wszystko bez cukru!

Pamiętajcie jednak – bez wysiłku wasze zamiary spełzną na niczym, toteż tak ważne są systematyczne ćwiczenia fizyczne. Nie musicie wcale katować się na siłowni. Doskonale sprawdzi się tutaj zamiennik w postaci fitnessu, aerobiku, słowem: gimnastyki, bowiem nic bardziej nie poprawia ruchomości stawów i elastyczność mięśni.

Kremy na cellulit

Sięgnijmy również po kremy na cellulit! Całkiem niedawno sądzono, że nie przyniosą wymiernych rezultatów, a jednak! Na polecenie zasługują dwie firmy, są nimi Madara i Vialise, zawierające w pełni naturalny skład, bogaty m.in. w ekstrakt z bluszczu, bylicy, tudzież kasztanowca.

Pewnie zastanawiacie się gdzie w tym wszystkim masaże? Otóż to, samo wcieranie kremów niewiele pomoże bez odpowiedniego masażu. Czy to za pomocą odpowiedniego przyrządu do masażu, czy samej ręki, gdzie półkolistymi ruchami wcieramy specyfik w skórę ud. Doskonale sprawdza się ponadto szorstka rękawica!

Pamiętajcie moje miłe, same specyfiki okażą się daremne bez aktywnego trybu życia i właściwych nawyków żywieniowych. Dla dobra sprawy, zdarzyć się nawet może, że będziecie zmuszone zrezygnować z obcisłych ciuszków czy szpilek, które tak chętnie na co dzień przyodziewacie. Przy tym trochę zapasów determinacji, samozaparcia a przede wszystkim cierpliwości, a zapewniam, że efekty nie pozostaną obojętne na wasze wysiłki.

Do dzieła!

Cellulit i wszystko o nim
5 (100%) 2 głosów
SERUM - KREM ANTYCELLULITOWY VIALISE
✅ nowoczesne serum antycellulitowe
✅ potęga działania kilku składników aktywnych jednocześnie
✅ Naturalne składniki aktywne, BEZ SLS, BEZ PARABENÓW
✅ skuteczna redukcja cellulitu
✅ sprawdzona formuła składników aktywnych
Już teraz poznaj serum antycellulitowe VIALISE. Dowiedz się więcej na stronie producenta. Poznaj serum, któremu ufa ponad 1000 klientek miesięcznie!
KUP TERAZ na stronie producenta
recenzja na portalu WP.PL
recenzja testerek na portalu TESTOLAND.PL

1 thought on “Cellulit i wszystko o nim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *